Cmentarz żydowski w Kazimierzu Dolnym

Nie tylko my chcemy dowiedzieć się czegoś nowego o innych religiach. Także nasi nauczyciele poszerzają swoją wiedzę i dzielą się z nami tym, czego się dowiadują.

W październiuku mieli oni okazję zwiedzać Kazimierz Dolny. W trakcie jego zwiedzania dotarli do Wąwozu w Czerniawach. Znajduje się tam cmentarz żydowski, który powstał w 1851 roku i został całkowicie zdewastowany na początku II wojny światowej. Kazimierscy Żydzi zostali zmuszeni przez niemieckich okupantów do wyrywania zabytkowych macew, czyli płyt nagrobnych, a następnie wybrukowania nimi terenów wokół Klasztoru oo. Reformatorów, w którym podczas wojny mieściło się więzienie i siedziba Gestapo.

Napisy i polichromie na macewach miały być ścierane i skuwane, ale wspomniany wcześniej Antoni Michalak wpadł na pomysł, jak chociaż w części uratować nagrobki. Udało mu się przekonać Niemców, że położenie macew awersem do ziemi zaoszczędzi im sporo czasu i przyśpieszy akcję likwidacji cmentarzy żydowskich okolicy Kazimierza.

W latach 80-tych ubiegłego wieku zaczęto wydobywać nagrobki, cześć z nich zachowała się w dobrym stanie, nienaruszone zostały płaskorzeźby i inskrypcje.  Z odzyskanych macew na cmentarzu w Czerniawach zbudowano pomnik wzorowany na jerozolimskiej ścianie płaczu. Kazimierska ściana płaczu pęka po środku, pękniecie symbolizować ma los polskich i kazimierskich Żydów. Zgodnie z obowiązującym na cmentarzach żydowskich podziałem na części męskie i kobiece, po lewej stronie pęknięcia umieszczono nagrobki kobiet, zaś po prawej nagrobki mężczyzn. Nagrobki znajdują się po obu stronach ściany.

Na niektórych grobowcach usypane są stosy kamyków, które mają upamiętniać biblijną wędrówkę narodu żydowskiego z Egiptu do Ziemi Obiecanej. Pod drugiej stronie „Ściany Płaczu”, w majestatycznym bukowym lesie, widnieje kilkanaście pokrytych mchem nagrobków z kunsztownie zdobionymi macewami.